Congolaye

[ES más abajo]

Mamy nadzieję, że z niecierpliwością czekaliście na kolejny filmik z cyklu opowieści o historii tańców kubańskich.  Dzisiaj zapraszamy Was na spotkanie z Rosa Arlenis Duanys Magdariaga, charyzmatyczną instruktorką, którą miałyśmy przyjemność poznać w Santiago de Cuba. Opowie Wam ona o Congolaye. Co to za taniec, jak się go tańczy…? Zobaczcie sami 😉 

********

Les invitamos a ver el siguiente video de los bailes cubanos! Esta vez, Rosa Arlenis Duanys Magdariaga de Santiago de Cuba nos cuenta sobre el CONGOLAYE. Que lo difruten!

Wywiad i tłumaczenie: Magdalena Woźnikiewicz
Zdjęcia i montaż: Sylwia Pankowska

9.10 – Un día especial para nosotras!

Hoy es un dia especial para nosotras! 
Por que? Dale PLAY al video 

 

Podziękowania po spotkaniu w Kicia Kocia

Wczoraj w Klubokawiarnii Kicia Kocia w Warszawie rozpoczęłyśmy cykl spotkań o Kubie. Cieszy nas niezmiernie, że mogłyśmy zaprezentować obecnym osobom film “Que es el casino?”, nad którym pracowałyśmy w ostatnim czasie. Ma on dla nas szczególne znaczenie, więc tym bardziej dziękujemy wszystkim za przybycie i wspólną zabawę po projekcji filmu! To dla nas czysta przyjemność dzielić się z Wami wiedzą i informacjami zdobytymi podczas naszych podróży. Szczególne podziękowania dla dwóch wspaniałych kobiet, które były z nami podczas tego wieczoru. Basi Kur – jednej z założycielek El sueño de Cuba oraz Marcie Koczkodaj – współwłaścicielce marki Mrs. No Problem, która była jednym ze sponsorów naszej ostatniej wyprawy. Dziękujemy i …. ¡hasta pronto!

Spotkanie w Klubokawiarnii Kicia Kocia

Serdecznie zapraszamy na spotkanie do Klubokawiarnii Kicia Kocia. W najbliższy czwartek tj. 7.09 z wielką przyjemnością zaprezentujemy video o tym, jak powstało casino, skąd wzięła się jego nazwa oraz co to jest rueda de casino. Dowiecie się również, kim są słynni “fundadores del casino”. O tym wszystkim opowie główny bohater filmu “ Juan Gomez Barranco, jeden z założycieli stylu casino.

Wpiszcie zatem już dzisiaj w swoje kalendarze czwartek pod hasłem spotkania z tańcem, muzyką i odrobiną historii. „Que es el casino?” to film pełen pasji i energii, który mamy nadzieję, dla miłośników casino będzie doskonałym źródłem informacji, a dla tych, którzy zastanawiają się nad nauką tego tańca idealną zachętą na dobry początek.
Po filmie zapraszamy na animację taneczną, którą poprowadzi dla Was Magda.

WSTĘP WOLNY

Do zobaczenia 😉

Niezwykła moc przyciągania

Kuba ma niezwykłą moc przyciągania. Z jej kulturą, historią, tradycjami, potocznym myśleniem na jej temat możemy spotkać się na co dzień nie zwracając na to zupełnie uwagi. Zauważyliście w jak wielu filmach pojawia się chociażby najmniejszy wątek Kuby, nie mający większego znaczenia dla całej fabuły? Jako, że jesteśmy kobietami spójrzmy na przykładowe komedie romantyczne 

– Z „Ust do ust” z Jennifer Aniston – Kevin Costner prowadzi w filmie wykład: „Jak wiecie Che studiował medycynę, a kiedy człowiek nauki zaczyna używać takich przenośni, zachodzimy w głowę co miał na myśli. Mam na ten temat własną teorię. Myślę, że mówił o czymś, czego sam niejednokrotnie był naocznym świadkiem…o tajemnicy uzdrowienia, o chwili, w której pacjent za wszelką cenę postanawia przeżyć, chce pokonać cierpienie i chorobę siłą woli…tak pojmował rewolucję, powołanie tego co niewyobrażalne do istnienia”.

– ostatnia polska komedia romantyczna „Porady na zdrady” – Beata (Weronika Rosati) ma romans z Kubańczykiem i marzy o wyjeździe na wyspę

Po obejrzeniu filmu, jak myśleliście o zupełnie innej tematyce, zaczynacie zastanawiać się czy rzeczywiście tak często Kuba się wszędzie przejawia czy Wasze zainteresowanie tą wyspą to już choroba i wyłapujecie każdy najmniejszy przejaw kubańskości;)

Abstrahując nieco od powyższej treści zostawiamy Wam kilka tytułów filmów, o iście kubańskiej tematyce, które zdecydowanie bardziej do nas przemawiają 

  •  klasyk – “Buena Vista Social Club”
  •  “Eso que anda”
  •  “7 dni w Hawanie”
  •  “Habana Blues”
  •  “Fresa y chocolate”

Miłego oglądania 

Los bailes de los Orishas de la Santería

Pod koniec czerwca prezentowałyśmy Wam trailer pierwszego z serii filmów opowiadających historię tańców kubańskich. Pamiętacie? Potrzymamy Was jednak jeszcze w niepewności, gdyż jego pełną prezentację pozostawimy na cykl spotkań, który już za moment rozpoczniemy. ️  Tymczasem z przyjemnością prezentujemy Wam materiał, w którym przybliżone zostały podstawowe informacje o tańcach afrokubańskich na przykładzie bóstwa Elegua. Santería to jedna z religii jakie praktykuje się na Kubie. Tuż obok niej wyznaje się na wyspie między innymi: katolicyzm, baptyzm, Abakua, el Palo de Monte, itd. Taniec, śpiew czy gra na instrumentach to jedne z nadrzędnych elementów Santerii. Wiara ta cechuje się bogatym panteonem bóstw, takich jak: Elegua, Oya, Chango, Yemaya, itd, którym wierzący oddają cześć.

 

Kubańska płaca

Kiedy opowiadam znajomym czy osobom zainteresowanym kulturą kubańską o tym, ile przeciętnie zarabia Kubańczyk, wszyscy reagują tak samo… nie dowierzają. Zaprezentuję Wam kilka liczb, które odzwierciedlą to, o czym mówię.

Jak zapewne wiecie, na Kubie obowiązuje dwudzielność waluty (bardziej szczegółowe informacje na ten temat znajdziecie w artykule “Pieniądze na Kubie”). Mówiąc w skrócie, na wyspie obowiązuje zarówno peso nacional, jak i o 25 razy mocniejsze – peso convertible. Przedstawione na załączonym obrazku liczby, odnoszą się do płac Kubańczyków w peso nacional.

W tabeli 7.4 zestawione zostały miesięczne płace w firmach państwowych i mieszanych ze względu na rodzaj działalności gospodarczej w okresach 2013-2015. W 2013 roku najlepiej opłacalną pracą było stanowisko w przemyśle cukierniczym, gdzie przeciętnie zarabiano 780 peso nacional (czyli 31,2 CUC), natomiast najgorszą opcją było stanowisko związane z handlem i naprawą za 391 peso miesięcznie (15,64 CUC). W 2013 roku ustalono, że Kubańczyk przeciętnie zarabiał 471 peso (18,84 CUC) miesięcznie, natomiast w 2015 – 687 peso (27,48 CUC). W 2015 nadal opłacało się otrzymać pracę w przemyśle cukierniczym, bo płacili 1147 peso miesięcznie (45,88 CUC). Najmniej opłacalną opcją była praca w hotelach i restauracjach, gdzie miesięcznie zarabiało się 435 peso (17,4 CUC). Praca w dziedzinach takich jak: nauka i innowacje technologiczne czy górnictwo i eksploatacja złóż również była opłacalna na Kubie w 2015 roku. Zarabiano wtedy 1015 peso (40,6 CUC) w pierwszym przypadku i 958 peso (38,32 CUC) w drugim.

Według kolejnej tabeli średnie miesięczne wynagrodzenie w 2016 roku wynosiło  740 peso (29,6 CUC). Warto było znaleźć pracę w przemyśle cukierniczym, w górnictwie i eksploatacji złóż oraz w pośrednictwie finansowym, gdyż zarobki w 2016 roku wynosiły kolejno – 1246 peso (49,84 CUC), 1218 peso (48,72 CUC) i 1032 peso (41,25 CUC).

W tabeli 7.5 zestawione zostały średnie płace miesięczne w firmach państwowych i mieszanych w prowincjach w 2012-2015. Według statystyk, w 2015 roku, najlepiej zarabiało się w prowincjach takich jak: Ciego de Ávila (752 peso = 30,08 CUC), La Habana (725 peso = 29 CUC), Matanzas (723 peso = 28,92 CUC), Cienfuegos (710 peso = 28,4 CUC), Sancti Spíritus (703 peso = 28,12 CUC) i Villa Clara (702 peso = 28,08 CUC). Najmniej natomiast w Isla de la Juventud (617 peso = 24,68 CUC), Guantanamo (624 peso = 24,96 CUC ), Santiago de Cuba (628 peso = 25,12 CUC) czy Granma (633 peso = 25,32 CUC).

Do każdego wynagrodzenia rodziny kubańskie zapewnioną mają podstawową żywność na tzw. książeczkę reglamentacyjną. To, co im przysługuje to: 7 funtów ryżu, 4 funty cukru, pół litra oleju sojowego, paczkę kawy, paczkę makaronu spaghetti, 5 jajek i kawałki kurczaka. Dzieci do 7 roku życia otrzymują dzienną porcję mleka (1 litr).

 

Zamieszczone zdjęcia zostały zaczerpnięte z oficjalnej strony Narodowego Urzędu Statystycznego na Kubie – www.one.cu

 

Tekst: Magdalena Woźnikiewicz

 

 

….a gdyby to nie Kolumb dopłynął na wyspę?

Siedzę na ławce koło domu w Starej Hawanie i myślę, co by było, gdyby to nie Kolumb dopłynął w XV wieku do wyspy, na której obecnie przebywam? Gdyby zamiast niego pojawił się na niej pewien arabski Kolumb, a późniejsi kolonizatorzy szerzyli muzułmańskie wartości? Podaję muzułmańską religię jako obiektywny przykład, bo ciekawi mnie, jak dalej rozwinęłyby się religie na Kubie. Obecnie kraj ten posiada szeroką i barwną kulturę, w ramach której praktykuje się różne religie. Szerzy się wartości nie tylko te, które przybyły wraz z Kolumbem i jego następcami. To Europa i Afryka napisały historię tej wyspy. Głównie wpływy tych dwóch kontynentów odcisnęły piętno w kreowaniu się religii na Kubie.

***

Mamy XV wiek. Na wyspę docierają hiszpańscy kolonizatorzy. Przybywają do miejsca, gdzie toczy się życie. Rozwija się kultura, w tym religie. Kto by pomyślał, że dwa statki o infantylnych nazwach Niña i Pinta (Santa Maria się rozbiła i porzucono ją na Hispanoli), dopłyną do kolejnej wyspy Nowego Świata, kształtem przypominającej krokodyla. Ferdinandę, Colbę, Perłę Antyli i-nie-wiem-jak-jeszcze-zwaną Kubę mylnie wówczas utożsamiono z wybrzeżem Chin. Jednak jak się później okazało, odkrywcy mieli do czynienia z ludnością autochtoniczną Karaibów. Tubylcy mieszkający na Kubie napotykają trudności w kontynuowaniu swojego życia, gdyż Europejczycy narzucali im swoje wartości. Pojawia się nowa hierarchia, w której ludność autochtoniczna zostaje owładnięta i zniewolona przez Europejczyków. Zasady panujące w Starym Świecie zostają skopiowane, dopasowane i wdrożone na nowo odkryte tereny. Następują zmiany m.in. w dziedzinie kultury i religii. No przecież, pobożna ludność Europy odkryła świat pogański, który należy nawrócić. Władze hiszpańskie nie tracą czasu i już kilka lat po odkryciu Ameryki wprowadzają w tej dziedzinie pierwsze regulacje. Dotyczą one instrukcji, które wydaje Korona hiszpańska, zakazując importu niewolników, Żydów, Muzułmanów na nowe ziemie, a pozwalając podróżować tylko Katolikom. Zakaz wjazdu niewolników na wyspę szybko został zniesiony, ale za to, wprowadzono instrukcje jakich niewolników można przywozić do Nowego Świata. Starano się szczegółowo wybierać ludność, która podróżowała na nowe tereny. Wyodrębniono nawet trzy grupy niewolników, którym zakazano wjazdu m.in. na Kubę. Były to: ladinos (pierwsi niewolnicy, których przywieziono do Hiszpanii i którzy znali język hiszpański), gelofes (wyrzuceni z wybrzeża zachodniej Afryki do Europy, wychowywani z Muzułmanami) i mutalos (Mulaci). Korona hiszpańska starała się uregulować swoje stosunki z koloniami, skupiając się również na ustabilizowaniu sytuacji pomiędzy ludnością autochtoniczną, niewolnikami i konkwistadorami. Z biegiem czasu te pojedyncze dokumenty wydawane przez Koronę utworzyły system prawny. Początkowo wydawano pozwolenia na przewóz 17, 36 czy 100 niewolników, a potem już na przewóz 4000 niewolników, aż do momentu kiedy wydawane zostały, tzw. asientos internacionales (czyli prawa umożliwiające kapitanom portugalskim oraz niektórym francuskim i angielskim pośrednikom przesyłanie statków z niewolnikami do portów karaibskich), kiedy to suma przywożonych niewolników liczona była w kilkudziesięciu tysiącach. Na samym początku czarna ludność była przywożona na Kubę z Europy, gdzie wcześniej trafiała z Afryki. Dopiero później, kiedy handel niewolnikami nabiera coraz większego znaczenia, przewozi się ludność bezpośrednio z Czarnego Lądu (między innymi) na Karaiby. Nie można mówić o jednym regionie Afryki, z którego przywożono niewolników na Kubę. Na afrykańskich terenach powstało wiele factorias de esclavista, czyli osad handlowych. Tam sprzedawano, selekcjonowano i oznaczano niewolników, których transportowano później statkami do Nowego Świata. Każdy z takich niewolników miał co najmniej jedną carimbę (czyli wypalany na ciele znak), a gdy docierał żywy na Kubę otrzymywał kolejne oznaczenie w zależności od kategorii, jakie ustalano w portach.

***

Mamy drugą połowę XVIII wieku – brak Indian, ponad 44 tysiące niewolników, prawie 30 tysięcy wolnej czarnej ludności i Mulatów oraz prawie 100 tysięcy ludności białej. Handel ludnością afrykańską ma wówczas ogromny wpływ na rozwój gospodarki kolonialnej. Na niewielkiej wyspie (choć największej na Antylach) spotykają się ludzie różnych nacji i grup etnicznych ze swoimi zwyczajami i religiami.

***

Wiek XIX. Zniesiono niewolnictwo, ale ludzie, ich tradycje i religie zostały na wyspie. Wartości – między innymi religijne – przez cały ten czas się mieszały. Ludzie z różnych regionów świata żyją na Kubie, tworząc jedno państwo z rozmaitą kulturą i religiami. Szerzone są wartości przywiezione zarówno z Europy, jak i znane w Stanach Zjednoczonych czy na pobliskich wyspach. Powstaje też mnóstwo wyznań w wyniku synkretyzacji. Pojawiają się wierzenia, w których istotny jest zarówno katolicki znak krzyża, jak i obrzędy afrykańskich przodków. Religie, w których katolickim świętym przypisuje się afrykańskie nazwy. Na przełomie wieków wykształca się i tworzy się wiele religii. Na Kubie widoczny jest m.in. katolicyzm, baptyzm, Santeria, Palo Monte czy Abakua. Różnorodność kulturowa, w tym również religijna, widoczna jest choćby w najsłynniejszej dzielnicy Hawany, czyli Habana Vieja. Istnienie licznych instytucji kościelnych jest świetnym tego przykładem.

***

Wstaję z ławki koło domu i udaję się na plac Świętego Franciszka. Znajduje się tu Bazylika Świętego Franciszka, obok widzę Grecki Kościół Prawosławny, zaś naprzeciwko – Katolicki Kościół Santa Veracruz. Idę dalej uliczką i widzę złocistą Cerkiew Kazańskiej Ikony Matki Bożej. Do tych rozmaitych, religijnych budowli dodałabym jeszcze istnienie casas-templos, czyli domów modlitw, które nie są sanktuariami czy typowymi miejscami kultu, jak to jest w przypadku np. religii katolickiej. W santerii istnieją ilé-ocha, gdzie odprawiane są rytuały i różne ceremonie organizowane w węższej wspólnocie, głównie w prywatnych domach. Do wspomnianych wcześniej systemów wiary dołożyłabym jeszcze rozwinięty ruch etyczny, zwany lożą masońską. Wielu Kubańczyków podąża za ich wartościami, które silnie wbiły się w kubańską historię i tradycję. Odzwierciedlenie religijności widoczne jest nawet w kubańskim prawie. W 1992 roku Kuba zmieniła charakter państwa z ateistycznego na świecki. Wtedy to wprowadzono nowelizację do Konstytucji Republiki Kuby z 1976 roku i uznano Kubę państwem laickim. Dodatkowo artykuły 8. czy 55. zmodyfikowanej w 1992 roku Konstytucji z 1976 roku odnoszą się do poszanowania religii, swobody wyznania i respektowania różnych wyznań.

Kuba to tygiel kulturowy, w którym, na przestrzeni wieków, wymieszały się różne wartości (szczególnie te religijne), które były doniosłe w procesie rozwoju cywilizacyjnym tej wyspy. W wyniku metysażu wytworzyło się społeczeństwo, którego kultura nabrała swoistego i silnego charakteru. Kultura składająca się z rozmaitych elementów, ale określana tylko jednym słowem – kubańska.

 

Tekst: Magdalena Woźnikiewicz
Zdjęcie: Sylwia Pankowska

 

Bo na Kubie mieszkają też biali ludzie…

Czasem zdarza mi się rozmawiać z osobami, które pytają mnie czy na Kubie są też biali ludzie…albo pytają, czy na wyspie mówi się po kubańsku. Pewnie czytając te zdania oplułeś monitor. Ale z drugiej strony spójrz na to z innej perspektywy. To nie do końca ignorancja osób…warto pomyśleć o tym, jak kreuje się obraz państwa kubańskiego w Polsce.  Pierwsze pytanie, jakie należałoby postawić takim osobom, to: “skąd masz takie informacje?”.

Warto też jest spojrzeć na polskie reklamy o Kubie…co przychodzi Ci do głowy myśląc o Kubie? Co widzisz na plakatach znanych biur podróży? Czy od razu nie pojawia Ci się w głowie Mulatka z kolczykami w uszach i z koszem owoców na głowie? Albo siedząca na bujanym krześle Kubanka z cygarem w ustach? A jak oglądasz spoty reklamowe o Kubie, to nie widzisz czarnoskórych tańczących kobiet? Albo pięknych amerykańskich aut z ciemnoskórym kierowcą w kapeluszu?

Zatem to nie do końca brak wiedzy Polaka powoduje powstanie takich pytań, ale w dużej mierze sposób, w jaki zostaje przedstawiona Kuba. Egzotyzacja życia kubańskiego sprawia, że później Polak jadąc na Kubę oczekuje świetnie tańczących Kubańczyków na ulicy. Są tacy Polacy, którzy przyjeżdżają z Kuby…i są zawiedzeni, bo przecież wszyscy na Kubie mieli tańczyć salsę, a muzyka miała im grać nawet do snu. Są też i tacy, którzy podczas wyjazdu dostrzegają efekt metysażu kulturowego na wyspie i zadają sobie pytanie, jak to możliwe, że na tak niewielkiej przestrzeni w ciągu kilku stuleci pojawiło się tyyyyle nacji, wynikiem czego było powstanie tak barwnego społeczeństwa. Są też i tacy, którzy widzą białego mieszkańca Kuby i mówią: “a ten to taki nie-kubański”.

A to istnieje typ-kanon-kubańskości?

Historia formowania się i kreowania narodu kubańskiego pokazuje, że Kubańczyk ma trochę z Europejczyka, Afrykanina czy nawet Azjaty…że są tacy Kubańczycy, co kochają taniec i salsę, ale są i tacy, którzy robią tatuaże i słuchają rocka. Są tacy Kubańczycy, co dniami i nocami słuchają muzyki, ale są i tacy, którzy kochają ciszę i spokój, czytając już trzeci tom “Władcy pierścieni”.

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst: Magdalena Woźnikiewicz 

Transport na Kubie

Wybierasz się na Kubę? Warto dowiedzieć się nieco więcej o środkach transportu, jakimi możesz się poruszać w miastach na Kubie i poznać ich ceny.

Habana Bus Tour – 10 CUC

Dla wszystkich, którzy chcą pozwiedzać Hawanę, wspomagając się o opcję hop-on, hop-off tour, co oznacza, że możesz zwiedzać miasto i na danym przystanku wysiąść, aby zrobić kilka zdjęć, a później wsiąść do kolejnego (tak oznaczonego) autobusu i kontynuować zwiedzanie. Cena biletu umożliwia korzystanie z tego środka transportu od 9:00 do 19:00 danego dnia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Taxi z/na lotnisko od 15 CUC

Tym środkiem transportu zazwyczaj zaczynasz i kończysz swoją przygodę na Kubie. Ceny podawane przez taksówkarzy po usłyszeniu słowa “airport/aeropuerto” są bardzo wysokie. Opłata za transport z centrum Hawany na lotnisko Jose Marti’ego oscyluje pomiędzy 20 CUC-30 CUC. Warto jednak przed wyjazdem na wyspę skontaktować się z kimś, kto mógłby Cię odebrać z lotniska i ustalić o wiele niższą cenę niż te, które podawane są przy terminalu lotniczym. 15 CUC to bardzo dobra cena i tyle zazwyczaj płacimy będąc w Hawanie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lanchita do Regla i Casablanca za 0,10 CUP

To dwie dzielnice Hawany, które od Habana Vieja oddzielone są wodą zatoki Hawańskiej. Oczywiście do Regla i Casablanca można dostać się lądowymi środkami transportu, przejeżdżając przez słynny tunel w Hawanie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Camiones za 5 CUP

To ciężarówki, które są przeznaczone do przewożenia ludzi, głównie z centrum miasta na jego obrzeża. Cena uzależniona jest od długości trasy. W większości przypadków jest to 5 CUP. My używałyśmy tego środka transportu, żeby dostać się z Santiago de Cuba do el Cobre i zapłaciłyśmy po 10 CUP od osoby.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Taxi moto od 10 CUP

Kierowca takiego moto ma zazwyczaj o jeden kask więcej, aby podwozić za drobną opłatą osoby do wyznaczonych miejsc.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Taxi oficial za CUC

To jedna z najdroższych opcji poruszania się po mieście. Oprócz komfortu (takie auta mają klimatyzację) docierasz bezpośrednio w dane miejsce, bez potrzeby dzielenia taksówki z innymi osobami, tak jak to się odbywa w przypadku taxi almendrones.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

CocoTaxi od 2 CUC

To bardzo  ciekawa opcja podróży po mieście. Warto jednak wcześniej ustalić trasę i koszt podróży, gdyż taksówkarze potrafią czasem zaskoczyć ceną…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Taxi almendrones od 5 CUP

Jeśli już znasz choć trochę Hawanę, świetną opcją poruszania się po mieście jest właśnie ten środek transportu. Cena uzależniona jest od długości trasy. Jeżeli trasa jest naprawdę krótka za przejazd zapłacisz zaledwie 5 CUP. Na drugą stronę Hawany możesz przejechać za maksymalnie 20 CUP. Takie taksówki poruszają się po wyznaczonych trasach, więc musisz wiedzieć skąd taką taksówkę wziąć i dokąd dokładnie chcesz dotrzeć. Warto również przed wejściem do taksówki narzucić cenę, np. “Voy a Coppelia, son 10 pesos, no?” Wtedy taksówkarz będzie wiedział, że masz ze sobą peso nacional i orientujesz się w aktualnych cenach, co uniknie znacznych podwyżek kosztów przejazdu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autobus Viazul za CUC

To środek transportu do poruszania się miedzy miastami oraz między prowincjami Kuby. Za bilet płaci się w CUC. Nie jest prawdą, że przeznaczony jest WYŁĄCZNIE dla turystów. Jest przeznaczony dla WSZYSTKICH, którzy są w stanie zapłacić kwotę w CUC za bilet bez względu, czy jest Kubańczykiem czy obcokrajowcem. Możesz wcześniej zaplanować podróż po Kubie, gdyż Viazul posiada własną stronę internetową, na której po utworzeniu profilu możesz zakupić potrzebne bilety i wraz z wydrukowanym potwierdzeniem, paszportem oraz przybyciem na dany dworzec Viazul jedną godzinę wcześniej od Twojej planowanej podróży dotrzesz do celu w bardzo mroźnych warunkach 😉 Polecamy zabrać okrycie do autobusu, gdyż klimatyzacja działa silnie 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bici rent w CUC

Są specjalne biura, gdzie można wynająć rower na godziny i zwiedzać. Warto też zapytać właściciela mieszkania, w którym się zatrzymałeś, czy przypadkiem nie ma do wynajęcia rowerów. Może zdarzyć się, że sąsiad jego znajomego czy znajomy sąsiada ma taki na wypożyczenie 🙂 Cena w biurach oscyluje w granicach 10 CUC. Nieoficjalną drogą można wypożyczyć jednoślad już za 4 CUC.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Guagua (autobus) za 0,40 CUP

To najpopularniejszy środek transportu w Hawanie. Oznaczony zazwyczaj literką P. Jadąc na Playas del Este, plaże oddalone kilkanaście kilometrów od Hawany, używałyśmy właśnie guagua. Muzyka i ścisk gwarantowane.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zwróć uwagę w jakich walutach podawane są powyższe ceny.

CUC to peso convertible – 1 EURO to 1,09 CUC (źródło: Banco Central de Cuba (BCC) 27.04.2017)

CUP to peso nacional – 1 CUC to 24 CUP

 

Tekst: Magdalena Woźnikiewicz

Zdjęcia: Sylwia Pankowska