….a gdyby to nie Kolumb dopłynął na wyspę?

Siedzę na ławce koło domu w Starej Hawanie i myślę, co by było, gdyby to nie Kolumb dopłynął w XV wieku do wyspy, na której obecnie przebywam? Gdyby zamiast niego pojawił się na niej pewien arabski Kolumb, a późniejsi kolonizatorzy szerzyli muzułmańskie wartości? Podaję muzułmańską religię jako obiektywny przykład, bo ciekawi mnie, jak dalej rozwinęłyby się religie na Kubie. Obecnie kraj ten posiada szeroką i barwną kulturę, w ramach której praktykuje się różne religie. Szerzy się wartości nie tylko te, które przybyły wraz z Kolumbem i jego następcami. To Europa i Afryka napisały historię tej wyspy. Głównie wpływy tych dwóch kontynentów odcisnęły piętno w kreowaniu się religii na Kubie.

***

Mamy XV wiek. Na wyspę docierają hiszpańscy kolonizatorzy. Przybywają do miejsca, gdzie toczy się życie. Rozwija się kultura, w tym religie. Kto by pomyślał, że dwa statki o infantylnych nazwach Niña i Pinta (Santa Maria się rozbiła i porzucono ją na Hispanoli), dopłyną do kolejnej wyspy Nowego Świata, kształtem przypominającej krokodyla. Ferdinandę, Colbę, Perłę Antyli i-nie-wiem-jak-jeszcze-zwaną Kubę mylnie wówczas utożsamiono z wybrzeżem Chin. Jednak jak się później okazało, odkrywcy mieli do czynienia z ludnością autochtoniczną Karaibów. Tubylcy mieszkający na Kubie napotykają trudności w kontynuowaniu swojego życia, gdyż Europejczycy narzucali im swoje wartości. Pojawia się nowa hierarchia, w której ludność autochtoniczna zostaje owładnięta i zniewolona przez Europejczyków. Zasady panujące w Starym Świecie zostają skopiowane, dopasowane i wdrożone na nowo odkryte tereny. Następują zmiany m.in. w dziedzinie kultury i religii. No przecież, pobożna ludność Europy odkryła świat pogański, który należy nawrócić. Władze hiszpańskie nie tracą czasu i już kilka lat po odkryciu Ameryki wprowadzają w tej dziedzinie pierwsze regulacje. Dotyczą one instrukcji, które wydaje Korona hiszpańska, zakazując importu niewolników, Żydów, Muzułmanów na nowe ziemie, a pozwalając podróżować tylko Katolikom. Zakaz wjazdu niewolników na wyspę szybko został zniesiony, ale za to, wprowadzono instrukcje jakich niewolników można przywozić do Nowego Świata. Starano się szczegółowo wybierać ludność, która podróżowała na nowe tereny. Wyodrębniono nawet trzy grupy niewolników, którym zakazano wjazdu m.in. na Kubę. Były to: ladinos (pierwsi niewolnicy, których przywieziono do Hiszpanii i którzy znali język hiszpański), gelofes (wyrzuceni z wybrzeża zachodniej Afryki do Europy, wychowywani z Muzułmanami) i mutalos (Mulaci). Korona hiszpańska starała się uregulować swoje stosunki z koloniami, skupiając się również na ustabilizowaniu sytuacji pomiędzy ludnością autochtoniczną, niewolnikami i konkwistadorami. Z biegiem czasu te pojedyncze dokumenty wydawane przez Koronę utworzyły system prawny. Początkowo wydawano pozwolenia na przewóz 17, 36 czy 100 niewolników, a potem już na przewóz 4000 niewolników, aż do momentu kiedy wydawane zostały, tzw. asientos internacionales (czyli prawa umożliwiające kapitanom portugalskim oraz niektórym francuskim i angielskim pośrednikom przesyłanie statków z niewolnikami do portów karaibskich), kiedy to suma przywożonych niewolników liczona była w kilkudziesięciu tysiącach. Na samym początku czarna ludność była przywożona na Kubę z Europy, gdzie wcześniej trafiała z Afryki. Dopiero później, kiedy handel niewolnikami nabiera coraz większego znaczenia, przewozi się ludność bezpośrednio z Czarnego Lądu (między innymi) na Karaiby. Nie można mówić o jednym regionie Afryki, z którego przywożono niewolników na Kubę. Na afrykańskich terenach powstało wiele factorias de esclavista, czyli osad handlowych. Tam sprzedawano, selekcjonowano i oznaczano niewolników, których transportowano później statkami do Nowego Świata. Każdy z takich niewolników miał co najmniej jedną carimbę (czyli wypalany na ciele znak), a gdy docierał żywy na Kubę otrzymywał kolejne oznaczenie w zależności od kategorii, jakie ustalano w portach.

***

Mamy drugą połowę XVIII wieku – brak Indian, ponad 44 tysiące niewolników, prawie 30 tysięcy wolnej czarnej ludności i Mulatów oraz prawie 100 tysięcy ludności białej. Handel ludnością afrykańską ma wówczas ogromny wpływ na rozwój gospodarki kolonialnej. Na niewielkiej wyspie (choć największej na Antylach) spotykają się ludzie różnych nacji i grup etnicznych ze swoimi zwyczajami i religiami.

***

Wiek XIX. Zniesiono niewolnictwo, ale ludzie, ich tradycje i religie zostały na wyspie. Wartości – między innymi religijne – przez cały ten czas się mieszały. Ludzie z różnych regionów świata żyją na Kubie, tworząc jedno państwo z rozmaitą kulturą i religiami. Szerzone są wartości przywiezione zarówno z Europy, jak i znane w Stanach Zjednoczonych czy na pobliskich wyspach. Powstaje też mnóstwo wyznań w wyniku synkretyzacji. Pojawiają się wierzenia, w których istotny jest zarówno katolicki znak krzyża, jak i obrzędy afrykańskich przodków. Religie, w których katolickim świętym przypisuje się afrykańskie nazwy. Na przełomie wieków wykształca się i tworzy się wiele religii. Na Kubie widoczny jest m.in. katolicyzm, baptyzm, Santeria, Palo Monte czy Abakua. Różnorodność kulturowa, w tym również religijna, widoczna jest choćby w najsłynniejszej dzielnicy Hawany, czyli Habana Vieja. Istnienie licznych instytucji kościelnych jest świetnym tego przykładem.

***

Wstaję z ławki koło domu i udaję się na plac Świętego Franciszka. Znajduje się tu Bazylika Świętego Franciszka, obok widzę Grecki Kościół Prawosławny, zaś naprzeciwko – Katolicki Kościół Santa Veracruz. Idę dalej uliczką i widzę złocistą Cerkiew Kazańskiej Ikony Matki Bożej. Do tych rozmaitych, religijnych budowli dodałabym jeszcze istnienie casas-templos, czyli domów modlitw, które nie są sanktuariami czy typowymi miejscami kultu, jak to jest w przypadku np. religii katolickiej. W santerii istnieją ilé-ocha, gdzie odprawiane są rytuały i różne ceremonie organizowane w węższej wspólnocie, głównie w prywatnych domach. Do wspomnianych wcześniej systemów wiary dołożyłabym jeszcze rozwinięty ruch etyczny, zwany lożą masońską. Wielu Kubańczyków podąża za ich wartościami, które silnie wbiły się w kubańską historię i tradycję. Odzwierciedlenie religijności widoczne jest nawet w kubańskim prawie. W 1992 roku Kuba zmieniła charakter państwa z ateistycznego na świecki. Wtedy to wprowadzono nowelizację do Konstytucji Republiki Kuby z 1976 roku i uznano Kubę państwem laickim. Dodatkowo artykuły 8. czy 55. zmodyfikowanej w 1992 roku Konstytucji z 1976 roku odnoszą się do poszanowania religii, swobody wyznania i respektowania różnych wyznań.

Kuba to tygiel kulturowy, w którym, na przestrzeni wieków, wymieszały się różne wartości (szczególnie te religijne), które były doniosłe w procesie rozwoju cywilizacyjnym tej wyspy. W wyniku metysażu wytworzyło się społeczeństwo, którego kultura nabrała swoistego i silnego charakteru. Kultura składająca się z rozmaitych elementów, ale określana tylko jednym słowem – kubańska.

 

Tekst: Magdalena Woźnikiewicz
Zdjęcie: Sylwia Pankowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *