Blog Posts

Slider

Kubańskie OLDTIMERY

Po Kubie w dalszym ciągu jeździ ponad 60 tys. oldtimerów, które stanowią żywą legendę amerykańskiej i radzieckiej motoryzacji. Auta te pochodzą z lat 40 i 50 XX wieku, co świadczy o niezwykłych umiejętnościach Kubańczyków. Niejedna osoba widząc je zadaje sobie pytanie „jak to możliwe, że te auta nadal jeżdżą?”. Mało tego wiele z nich zostało świetnie odrestaurowanych.

Przed rewolucją większość aut takich jak Cadillac, Chrysler, Chevrolet, Dodge , Ford, Plymouth czy Oldsmobile sprowadzana była na Kubę ze Stanów Zjednoczonych. Za rządów Fulgencia Batisty wyspa stanowiła bowiem centrum rozrywki dla bogatych Amerykanów. Po wybuchu rewolucji uciekające towarzystwo pozostawiło swój majątek bez właścicieli. Razem z rewolucją pojawiło się embargo, a tym samym wstrzymany został import aut i części zamiennych do wspaniałych oldtimerów. Tylko dzięki niezwykłym umiejętnościom kubańskich mechaników auta nadal są na chodzie. Obostrzenia dotyczące importu aut z USA spowodowały napływ samochodów m.in. ze Związku Radzieckiego. Na całej Kubie spotkać możemy Łady, Moskowicze, a także znane nam wszystkim „polaquitos” czyli Fiaty 126p.

W tej chwili większość oldtimerów jeździ jako taksówki. Te najlepiej zachowane stanowią jedną z największych atrakcji dla turystów. Nie powiem, bo i nas kusiła przejażdżka różowym Cadillac’iem po Havanie. Zdecydowanie więcej emocji budzą jednak te auta, które zostały już naznaczone przez czas. Pordzewiałe, z popękanymi szybami, bez klamek. Wystarczy wyjść na ulicę i wystawić rękę. Na pewno w ciągu maksymalnie kilku minut będziecie w stanie złapać taxi, za które zapłacicie jedynie 10 CUP. Pamiętajcie tylko żeby nie trzaskać drzwiami żeby nie zdenerwować kierowcy ;).